NOC MUZEÓW W WARSZAWIE!
Wpisany przez krakowska   
 
 
W dniach 15-17 maja 2015 odbyła się wycieczka na Noc Muzeów do Warszawy. W piątek o 4:00 nad ranem pełni energii wyruszyliśmy w sześciogodzinną podróż do stolicy. Minęła ona bez komplikacji. Dopiero gdy wjeżdżaliśmy do miasta dopadły nas poranne korki. Jednak mimo tego punktualnie o 10:30 dotarliśmy do pierwszego punktu na naszej liście - Telewizji Polskiej. Miły pan przewodnik oprowadził nas po kilku studiach, gdzie nagrywane są znane nam wszystkim programy tj. Jaka To Melodia czy Pytanie na Śniadanie. Opowiedział nam w jaki sposób montowane są poszczególne elementy (dźwięk, światło itp.) w jedną całość, którą później oglądamy na naszych telewizorach. Po zadaniu nurtujących nas pytań i zrobieniu zdjęć pojechaliśmy zostawić nasze bagaże w Klasztorze Franciszkanów na Mokotowie, gdzie ojcowie ciepło nas przyjęli. Gdy już chwilkę odpoczęliśmy razem ze znanym nam dobrze Ojcem Tomaszem Żychowiczem, który zgodził się być naszym warszawskim przewodnikiem, wyruszyliśmy na ponowne zwiedzanie.

Kolejnym przystankiem było Centrum Kopernika, w którym spędziliśmy 2 godziny wspaniałej zabawy z fizyką, biologią i chemią. Okazało się, że nauka jednak może być fajna.  Następnie metrem przejechaliśmy pod dumę polskiej piłki nożnej - Stadion Narodowy. Wyszliśmy na samą górę trybun, aby podziwiać go w pełnej okazałości. Chłopcy byli w siódmym niebie, chociaż trzeba przyznać, że wysokość i wielkość stadionu robi ogromne wrażenie. Gdy już zeszliśmy na dół część z nas udała się na pokaz morskich ryb w 3D, a druga część została na zewnątrz, aby oczywiście uwiecznić chlubę biało-czerwonych na zdjęciach. Później udaliśmy się do Złotych Tarasów, aby coś zjeść i  wyczerpani, ale uśmiechnięci wróciliśmy do klasztoru.
 
Następnego dnia, po pysznym śniadaniu, od razu ruszyliśmy w kierunku stacji metra, aby nie marnować pięknego dnia, bo pogoda zapowiadała się bardzo ładnie. Chwila, moment i już jesteśmy w Parku Łazienkowskim. Zachwyceni spokojem jaki w nim panuje (mimo tego, iż jest w centrum miasta), spędziliśmy kilka godzin chodząc, śmiejąc się i robiąc zdjęcia. Następnie tramwajem podjechaliśmy  na Cmentarz Powązkowski, gdzie leżą wybitni polscy rodacy, zasłużeni w historii naszego kraju. Później przejeżdżamy   na Plac Piłsudskiego pod Pomnik Nieznanego Żołnierza. W międzyczasie znowu odwiedzamy Złote Tarasy, aby zjeść i kupić sobie coś ładnego. Tym razem to my, dziewczyny jesteśmy wniebowzięte. Po zakupach idziemy do Pałacu Kultury i Nauki, aby wyjechać na 30-ste piętro i podziwiać przepiękną panoramę Warszawy. Gdy już zaczyna się ściemniać ustawiamy się w kolejce do Zamku Królewskiego. Po godzinnym zwiedzaniu na zewnątrz jest już noc. Mamy 2 godziny czasu wolnego, aby zwiedzić centrum Warszawy. Około godziny 24:00 wracamy do klasztoru. Już wiemy, że tej nocy za wiele nie pośpimy, więc mija nam ona na rozmowach  w swoich pokojach.
 
Ostatni dzień wycieczki rozpoczynamy mszą świętą, a po niej śniadaniem. Pakujemy się, sprzątamy i wyruszamy do ostatniego miejsca na naszej liście - Muzeum Powstania Warszawskiego. 4 godziny poznawania historii jednego z najważniejszych wydarzeń II Wojny Światowej dla wielu z nas było najważniejszym punktem całego wyjazdu. Po wyjściu z muzeum żegnamy się z Ojcem Tomaszem, który dzielnie przez te 3 dni prowadził nas ścieżkami Warszawy. W drodze powrotnej, poza korkami, złapaliśmy także gumę, więc po 7 godzinach jazdy, ok. 20:30, zajeżdżamy na Rynek w Zakliczynie zmęczeni, ale bardzo zadowoleni.
 
Dziękujemy serdecznie naszym wspaniałym organizatorom: Pani Ewie Potępie i Pani Marcie Kwaśniewskiej za opiekę i zorganizowanie tej wycieczki. Była ona niezapomniana dla wszystkich. Mamy nadzieję, że za rok też uda nam się pojechać.
 
 
Uczennica klasy 1LOA
Marcelina Duc